Jak radzić sobie po wypadku ?

Rozliczenia
Przejdź do treści

Jak radzić sobie po wypadku ?

Fundacja Amber


Według polskiego prawa, każda osoba będąca świadkiem wypadku, ma obowiązek udzielenia pierwszej pomocy poszkodowanym (jeśli, nie wiąże się to z narażeniem własnego zdrowia, lub życia). Oprócz podstawowych procedur pierwszej pomocy (jak np. RKO), już na tak wczesnym etapie, kluczową rolę spełnia wsparcie psychologiczne.

Warto pamiętać, że dla osoby, będącej w stanie bezpośredniego zagrożenia życia, lub, która doznała poważnych urazów, niezwykle pomocne (nawet podczas późniejszego radzenia sobie z traumą) są choćby pozornie proste słowa „wszystko będzie dobrze„, „jesteś bezpieczny/bezpieczna„. Pomimo faktu, że nie polepszy to fizycznego stanu osoby poszkodowanej, jednak może wywołać pozytywne myśli, które przynoszą prawdziwą ulgę w takich sytuacjach. Człowiek, który ucierpiał w jakimś nagłym zdarzeniu (np. wypadek komunikacyjny) jest z reguły ogromnie wystraszony i podatny na sugestie. Istnieje zatem, duża szansa, że słownym dodawaniem otuchy, wywołamy u takiej osoby wiarę w to że „będzie dobrze”. Jest to o tyle prawdopodobne, ponieważ poszkodowani w wypadkach, znajdują się w takim stanie psychicznym, że raczej nie odmawiają współpracy podczas postępowania medycznego, związanego z udzieleniem pomocy.




Miałam kiedyś do czynienia z bardzo dramatyczną sytuacją, której skutki odczuwam do dzisiaj. Dwukrotnie, jako pacjentka doznałam obfitego krwotoku, będącym komplikacją po operacji. W wieku 17-stu lat, nie widziałam wcześniej na własne oczy, tak dużej ilości krwi (w szczególności – własnej). Był to dla mnie duży szok. Scena niemalże jak z horroru – tuż przed wejściem do szpitala, ręcznik z zimnym okładem, przesiąknął już krwią, która zaczęła kapać na śnieg. Moje włosy oraz ubranie również były zakrwawione. Dla młodej osoby jest to przeżycie z różnych przyczyn, dość obciążające.
Wracając jednak, do wątku wypadku, tak jak w każdej sytuacji traumatycznej, poszkodowany najbardziej odczuwa bezsilność oraz strach związany z niepewną przyszłością. W okresie poświątecznym miałam kontakt, z małżeństwem, które kilka lat temu uczestniczyło w wypadku samochodowym (zderzyli się z kierowcą, który wymusił na nich pierwszeństwo). Sami poruszyli ten ciężki temat, przy okazji rozmowy o ich aktualnym stanie zdrowia i samopoczuciu. W sposobie, jakim mówili o całym zdarzeniu było tak wiele emocji i przejęcia, jakby miało to miejsce kilka dni wcześniej. Łatwo wywnioskować, że takie wspomnienie nigdy nie pozostanie obojętne dla ludzi, będących w identycznej, lub podobnej sytuacji.



Katastrofa kolejowa pod Szczekocinami


Bardzo wiele osób, które przeżyło wypadek komunikacyjny, nie zdaje sobie sprawy z tego, że mogą cierpieć na PTSD. Jednak, dosyć często, objawy stresu po przebytym urazie w znaczny sposób utrudniają optymalne funkcjonowanie w życiu codziennym.

Do wspomnianych symptomów, mogących świadczyć o zespole stresu pourazowego, należą:

„flashbacks” (przebłyski) – nawracające wspomnienia (najczęściej w postaci obrazów) dotyczące zdarzenia o charakterze traumatycznym. Zdarzają mi się momenty, gdy niespodziewanie (nawet gdy czuję się bezpiecznie np. spędzając czas z rodziną) w nagły sposób powracają do mnie myśli dotyczące traumy związanej z operacjami, krwotokami itp.
problemy ze snem (koszmary senne, trudności w zasypianiu, częste przebudzenia)
wzmożona czujność, nerwowość, rozdrażnienie
odczuwanie ciągłego lęku, niepokój
unikanie kontaktu z bodźcami, które mogą spowodować odtworzenie traumy (tzw. traumatyzację wtórną)
problemy z koncentracją
myśli samobójcze
płacz, ataki paniki
brak odczuwania przyjemności podczas wykonywania czynności, które wcześniej sprawiały nam radość (poszkodowana w wypadku komunikacyjnym, z którą rozmawiałam, przyznała, że jazda samochodem nie jest już dla niej tak przyjemna jak kiedyś. Decyduje się na prowadzenie, tylko gdy jest to konieczne i bardzo się wówczas stresuje)
nieustępujące, i długotrwałe obniżenie samopoczucia
natrętne myśli dotyczące przeżytego zdarzenia
częste zmiany nastroju (stany euforyczne, na przemian z depresyjnymi)
apatia
nasilenie reakcji lękowych
unikanie kontaktu z ludźmi/izolacja lub odwrotnie – silny lęk przed samotnością
zaburzenia odżywiania
różne reakcje ze strony układu pokarmowego, m.in.: wymioty, nudności
odczuwanie bezsilności, braku kontroli nad swoim życiem
Gdy mieliśmy do czynienia z wyjątkowo ciężkim, traumatycznym przeżyciem (jakim jest również wypadek komunikacyjny), zaobserwowaliśmy trwające występowanie nawet jednego z wymienionych wyżej objawów, nie należy czekać na jego ustąpienie. Należy zgłosić się do psychiatry, który zajmuje się m.in. pomaganiem pacjentom cierpiącym na PTSD. Wówczas specjalista może zadecydować o terapii psychologicznej (jeśli pacjent odczuwa taką potrzebę) i/lub o leczeniu farmakologicznym. Mam świadomość, że nawet jeśli dana osoba zauważy u siebie niepokojące objawy, mogące świadczyć o stresie pourazowym, nie każdy zdecyduje się na wizytę u psychiatry (z różnych powodów). Należy jednak pamiętać, że z PTSD nie trzeba żyć, można to zaburzenie wyleczyć całkowicie, lub chociaż zniwelować objawy.

Wiadomo, że trauma nigdy nie pozostanie obojętna osobie, która jej doświadczyła. Jednak, z drugiej strony, nie można pozwolić by wydarzenie z przeszłości uniemożliwiało nam normalne funkcjonowanie.

Lekarze często w takich sytuacjach przepisują leki nowej generacji z grupy SSRI (Selektywne inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny) o działaniu przeciwdepresyjnym. Należy je przyjmować regularnie, zgodnie z zaleceniami. Pierwszych efektów można spodziewać się po ok. 2 tygodniach przyjmowania. Czas trwania leczenia jest kwestią bardzo indywidualną, czasem również może okazać się konieczne zwiększenie dawki.

Pacjenci, cierpiący na depresję mają czasem tendencję do odstawiania leku, gdy poczują się lepiej. Jest to niezwykle niebezpieczne, gdyż jeśli zdecydujemy się na zaprzestanie przyjmowania SSRI, należy to uczynić stopniowo, po uprzedniej konsultacji ze specjalistą. Ponieważ każdy pacjent wymaga indywidualnego podejścia, lekarz zaraz po dokonaniu diagnozy, udzieli wszystkich niezbędnych wskazówek dotyczących leczenia.

Chęć znalezienia pomocy i wdrożenie określonej terapii w odpowiednim czasie jest ogromnym krokiem, w kierunku poprawienia jakości i komfortu życia osoby z PTSD.






0
recenzje

Wróć do spisu treści